Miałam wówczas trzynaście lat i konczyłam ostatnią klase podstawówki. Zaczynałam wówczas stawiać pierwsze kroki w miłosnym abecadle, jednak spotkania z chłopcami mnie nie bawiły. Odmawiałam za każdym razem gdy któryś z moich kolegów zapraszał mnie na urodziny czy jakąś zabawe. Wolałam po prostu towarzystwo innych dziewczyn. Najbardziej lubiłam Asie. Może dlatego że miała podobny charakter, była cicha, spokojna i nie lubiła chłopców. No i była bardzo ładna.
Miała długie, kasztanowe włosy które falowały i błyszczały przy każdym ruchu jak morze. Co prawda wszyscy wokoło twierdzili że ja też jestem bardzo ładna, ale do Asi było mi daleko. Szczególnie nie lubiłam koloru swoich włosów. Były jasne jak miód jak mówiła moja mama i wszyscy chłopacy mówili że jestem głupia jak każda blondynka. Z Asią zaczełam sie bliżej przyjaźnić w piątej klasie. Czesto sie spotykałyśmy, razem wyjeżdżałyPmy na kolonie a podczas roku szkolnego czesto jedna nocowała u drugiej. Mieszkaliśmy w domkach jednorodzinnych wiec nasi rodzice nie mieli nic przeciwko. Podczas tych wspólnych nocy porównywałyPmy swą wiedze na Różne tematy. Najbardziej fascynujące były pogawedki o sexie. Podczas jednej z takich pogawedek odkryłyPmy co to jest masturbacja. Opowiadałam Asi co wyczytałam w jednej z gazet ojca, a ona włożyła sobie reke miedzy nogi i jecząc doprowadziła sie do pierwszego orgazmu. ObjaPniła mi potem co i jak i każda z nas pieściła sie sama. Później pieściłyPmy sie prawie zawsze gdy byłyPmy razem, jednak żadna z nas nie dotykała drugiej. Po prostu nie wiedziałyPmy że tak można. Read the rest of this entry »
Ela jest moją najlepszą przyjaciółką, znany się od dzieciństwa. Razem przechodziłyśmy przez wiele etapów naszego życia. Razem przeżywałyśmy pierwsze niepowodzenia i sukcesy, pierwsze imprezy i randki. Omawiałyśmy to wszystko potem w zaciszu naszych pokoików. Któregoś jesiennego wieczoru spotkałyśmy się u mnie na poddaszu żeby sobie spokojnie poplotkować. Zaproponowałam wcześniej Ela, żeby została na noc. Rozmawiałyśmy długo o różnych duperelach popijając czerwone wino. Zrobiło się już późno i postanowiłyśmy udać się na spoczynek. Pierwsza wzięłam prysznic i ubrana w krótki szlafroczek usiadłam na kanapie czekając na Elę. Po chwili moja przyjaciółka weszła do pokoju owinięta ręcznikiem z mokrymi włosami przyklejonymi do ramion.
- Napijesz się jeszcze wina? – zapytała.
- Chętnie – odparłam.
Tak naprawdę to nie poruszyłyśmy tego wieczoru jednego tematu – chodziło o naszych chłopców. Tak się złożyło, że mój Damian od pół roku pracował w Londynie a Kamil Eli przebywał od kilku miesięcy w wojsku w Iraku. Usiadłyśmy obok siebie na kanapie podkurczając nogi z kieliszkami wytrawnego wina w rękach.
- Masz jakieś wieści od Damiana ? – zapytała.
- Niestety nie – stwierdziłam z żalem.
- No to jedziemy na tym samym wózku – kontynuowała dziewczyna.
- A jak sobie dajesz radę?……….. no wiesz ……… co mam na myśli – dociekała znowu znacząco się uśmiechając Read the rest of this entry »